Jak to robią Lech i Donald?
Wszyscy wiedzą, jak to robi Obama: ma na Facebooku przeszło 5 milionów przyjaciół, wrzuca filmiki na YouTube'a (ich łączny czas oglądania wyniósł 14 i pół miliona godzin), ma też swój photostream na Flickrze, na którym zamieścił 2974 fotki i to — uwaga — na licencji Creative Commons! Ze świecą szukać w sieci miejsca, którego Barack nie uświetnił jeszcze swoją obecnością. Konto Obamy jest nawet na Naszej Klasie — choć w tym wypadku niska liczba znajomych świadczy mocno przeciw jego autentyczności...
Obama Obamą, Stany Stanami, a o sukcesach internetowych obecnego prezydenta Stanów można sobie poczytać w wielu miejscach (lub obejrzeć tę prezentację, ciekawa od 40. slajdu). Z kilku przyczyn nie ma sensu porównywać strategii promocji polityków z rodzimego panteonu ze strategią komunikacji przywódcy Stanów Zjednoczonych. Primo, Barack jest młodszy — i od Lecha Kaczyńskiego, i od Donalda Tuska, — toteż miał większe szanse wchłonąć co nieco na temat web-dwa-zero. Secundo, Barack grał o głosy w 300-milionowym kraju, więc widzów swoich netowych poczynań rekrutował ze społeczności ośmiokrotnie większej niż Polska. Tertio wreszcie — w USA z Internetu korzysta 72% społeczeństwa, w Polsce tylko 42%. To znaczy, że do filmików Baracka miało w Stanach dostęp 216 milionów ludzi. W Polsce taki dostęp mają internauci w liczbie o 200 milionów mniejszej.
Duży nacisk
Mimo wszystko, tych 16 milionów internautów do czegoś zobowiązuje. W prezydenckim otoczeniu raczej się temu nie zaprzecza. Piotr Kownacki, szef prezydenckiej kancelarii utrzymuje nawet, że „Kaczyński kładzie duży nacisk na wykorzystanie internetu do komunikowania się ze społeczeństwem” W praktyce ów nacisk wygląda tak:
- Prezydent RP od 29 stycznia 2009 (w samą porę!) ma własny kanał na Youtube. Na razie jest tam pięć pasjonujących filmików, m.in. bardzo dynamicznie zmontowany klip z wizyty Prezydenta w Japonii:
Do tej pory kanał został owiedzony 2 i pół tysiąca razy. Jak na dwa tygodnie i z takim contentem — nieźle! Widać, że są możliwości, prawda? - Prezydent, razem z bratem, ma też profil na Facebooku. Założony również 29 stycznia (czy to sprawka tej samej osoby, która założyła kanał na YT?). Zdjęcie dobrano trochę niefortunnie, ale mimo że profil świeci pustkami, facebookowi Kaczyńscy już mają czeterch supporterów. Nieźle!
- Na Naszej Klasie oficjalnego profilu prezydenta brak (szkoda, wypadałoby, w końcu to największy polski portal społecznościowy), jest za to jakieś 60 śmieciowych kont przedstawiających się jako Lech Kaczyński, w tym konta fikcyjne — fancluby prezydenta. Najpopularniejszy liczy sobie ok. 4 tysiące fanów, a propagandę szerzy głównie w szkołach Nibylandii. Między innymi, na kierunku zwalczanie czerwonych niedobiktów w nibylandzkiej Akademii Antykomunizmu.
Sieciowe poczynania Donalda Tuska niestety, nie są ani trochę lepsze. Szkoda, bo tam, gdzie coć się dzieje, widać potencjał. Na przykład puściutki profil Tuska na Facebooku liczy sobie, bez żadnej promocji, 199 fanów, a na wallu polityka pojawiło się kilka sympatycznych komentarzy, w których facebookowcy cieszą się, że nareszcie jakiś polski polityk dołączył do społeczności. Mniej milusio jest w fanclubowym profilu Tuska na Naszej Klasie. Ale generalnie — i tu, i tu wieje nudą.
Nie trzeba być Obamą
Można być na przykład włoską minister edukacji, Mariastellą Gelmini, mocno krytykowaną przez włoskie szkolnictwo. Gelimini ma kanał na Youtube, który obejrzało 265 tysięcy internautów, ma profil na Facebooku liczący sobie 33 tysiące fanów. OK, we Włoszech społeczność internautów liczy sobie 36 milionów. Porównując proporcje wychodzi, że gdyby — analogiczna funkcją — Katarzyna Hall miała profil na Facebooku, mogłaby dotrzeć do 13 tysięcy młodych, wykształconych internautów (w końcu Facebook to trochę więcej niż Nasza-Klasa czy Fotka).
Czy w polskich ministerstwach i stosownych kancelariach naprawdę nie ma ludzi, którzy mieliby jakiekolwiek pojęcie o działaniu Internetu? Czy z dobrodziejstwa blog.onet.pl potrafią korzystać praktycznie tylko politycy drugiego garnituru? Czy cała reszta po prostu nie chce, czy zwyczajnie nie odczuwa potrzeby komunikowania się z wyborcami?
-
07-02-09, 22:20
To zdjęcie Kaczyńskich na Fejsbóku wygląda, jakby ktoś chciał za wszelką cenę udowodnić całemu światu, że ich *naprawdę* jest dwóch.
-
09-02-09, 21:22
Kaczyński na youtube :) nie sądziłem że tego dożyję a jednak. Tylko do tej pory bardzie PO wydawało mi się bardziej nastawione na internet po prawej stronie polskiej sceny politycznej. Ciekawe czy to naprawdę "oficjalny" kanał, bo na prezydent.pl ani słowa o kanale nie ma
-
22-02-09, 16:48
Tylko PiS i bracia Kaczyńscy mogą tą z POniewieraną Polskę odbudować!!!Precz z POpaprańcami!!!!