Podobno wybory są codziennie
Zupełnie przez przypadek, wyklikałam dziś z goldenline'owych sygnaturek wrocławskie pluru.pl. Serwis pozytywnie wyróżnia się na tle polskich start-upów w fazie beta: przemyślaną grafiką, sensownym usability, praktycznie walidującym się HTML-em i jeszcze — świetnymi screencastami, które w ciągu minuty dokładnie objaśniają ideę serwisu.
Z grubsza chodzi o to, aby stworzyć w sieci miejsce dla obywateli z inicjatywą, skupionych pod szyldem „wybory są codziennie”. Przy dobrych wiatrach będzie można za jakiś czas zalogować się na Pluru i kilkoma klikami doprowadzić do tego, aby lokalny Zarząd Dróg Publicznych załatał dziurę w asfalcie pod domem. Początkujacy politycy będą mogli zdobywać dzięki Pluru poparcie potencjalnych wyborców, a wykorzystywani pracownicy carrefourów wszelkiej maści — będą mogli zorganizować sobie via Pluru bojkot hipermarketów. Również dzięki mobilizacji użytkowników Pluru na polską naukę spadną worki pełne euro. Tyle przynajmniej wynika ze screencastów, które można obejrzeć tutaj.
Osobiście kibicuję Pluru, bo Polaków trzeba wszelkimi środkami uczyć, że mają wpływ na to, jak wygląda ich kraj. Mam jednak obawy, że Pluru może pozostać serwisem dość niszowym i dużo czasu minie, zanim obywatele Naszej-Klasy przeniosą się ze swoją inicjatywą obywatelską akurat na Pluru. Organizację akcji społecznych z powodzeniem można przeprowadzić na Naszej Klasie, co zresztą nie od dziś wiedzą użytkownicy tego serwisu. Wyszukanie kont ze słowem inicjatywa w nazwie zwraca 14 wyników, można sobie także poszukać fundacji, legalizacji, czy pomagajmy. Oddolnych akcji obywatelskich na Naszej Klasie jest sporo i niekoniecznie dotyczą bojkotu NK samej w sobie.
Pluru niestety nie jest serwisem dla ludu, a same screencasty ewidentnie kierują portal do akademików bywających na konferencjach i samotnych matek z laptopem, a nie do szarych mas, w których tkwi potencjał buntu. Wątpię, żeby z takim zamierzonym targetem Pluru udało się zdobyć krytyczną masę użytkowników — taką, która sprawi, że rzeczywiście będzie warto promować swoją inicjatywę akurat na Pluru. Co w żadnym wypadku nie znaczy, że nie daję Pluru szans. Być może pluralistyczny generator komiksów, ze stajni thirtyfingers (tej samej, która wypuściła Nie licz na Romana) okaże się skutecznym środkiem do wypromowania serwisu?
-
26-01-09, 08:38
Muzyka w screencaście wymiata :)
-
26-01-09, 18:23
Chyba nie doceniasz siły matek z laptopami ;)
Zaraz się rejestruję tam. Zobaczymy.